15 lutego 2014


Przygotowaliśmy dla Was dzisiaj króciutki walentynkowy post, parę zdjęć z wczorajszego wieczoru :)
Miłość musimy okazywać codziennie, nigdy nie powinniśmy przestać się starać o drugą połowę. Niech każdy kolejny dzień Waszego związku będzie lepszym od poprzedniego. Nie popadajmy w rutynę, związek budujemy cały czas, a nie tylko na początku. Powodzenia! <3



13 lutego 2014

Hej Kochane :) Dzisiaj pościak na szybko! Zaraz uciekam do pracy, a nie mogę Was zaniedbywać ;) 
Chyba już wszystkich przyzwyczaiłam, że nie przesadzam z kolorami. Tak też jest i dzisiaj. Połączenie bieli z czernią sprawdza się przy wielu okazjach. Śmiało mogę ubrać się tak na spacer z Mateuszem czy idąc do pracy. Do tego wszystkiego kopertówka i delikatna biżuteria w odcieniach złota i mięty :)

Wiosna tuż tuż to i na pazurkach ten motyw pojawia się częściej. Moje już widziałyście wcześniej, ale kolejne nowości pokażę już niedługo na fan page'u JULIA NESSA STYLIZACJA PAZNOKCI 

Marynarka - PRIMARK 
Naszyjnik -  FASHION LAND
Spódniczka - FASHION LAND 
Buty - ZBYCH
Kopertówka - SUPER DODATKI 


9 lutego 2014

Mamy za oknem piękną pogodę, a ja tym razem chciałam wam pokazać stylizację z deszczowej Anglii :) To już ostatnia jaką dla was przygotowaliśmy. Nie obyło się bez butów za kostkę. Całość utrzymana w niebieskich odcieniach, gdzieniegdzie przeplata się czerń. 

Macie jakieś plany na tak piękny dzień :)? Niestety ja z niego zbytnio nie skorzystam... Muszę jechać do szkoły, a szkoda :(

Miłego weekendu!! <3

Spodnie - LEE COOPER 
Koszula - LEE COOPER 
Marynarka - PRIMARK

6 lutego 2014

Hej Kochane! :)
Całe szczęście zima na chwilę odeszła, a przywitało nas słońce ;) Na termometrach mamy niekiedy nawet 10 stopni i mam nadzieję, że ta już zostanie!! :) 
Tym razem mieliśmy trochę inny pomysł na stylizację. Stwierdziłam, że mogłabym pokazać się w takich rzeczach w jakie ubierze mnie Mateusz. Miał do dyspozycji cała moją szafę, a ja nie ingerowałam w to co chciał żebym założy na siebie. Co do outfitu raczej prostota połączona z elegancją, nic przekombinowanego. Całość utrzymana w trzech kolorach żółtym, białym i czarnym.

W wolnej chwili zapraszam do subskrypcji ;)
FACEBOOK JULIA NESSA

Marynarka - PERSUNMALL
Koszula - PRIMARK
Spodnie - PRIMARK
Buty - SHOELOOK

3 lutego 2014

Dzisiaj postanowiliśmy pokazać oficjalnie naszą drugą gwiazdę i trochę opowiedzieć jej historię ;) 
Wszystko zaczęło się przed naszym wyjazdem do Anglii. Postanowiliśmy, że po powrocie do Polski wybierzemy towarzyszkę dla Jasia. Zaczęliśmy przeglądać Gumtree w poszukiwaniu kotki. W pewnym momencie natrafiliśmy na kotkę rasy Snowshoe (Co do samej charakterystyki ,,amerykańska rasa krótkowłosych kotów o charakterystycznych białych skarpetkach (stąd nazwa), niebieskookie, powstała z krzyżowania kotów amerykańskich krótkowłosych i syjamów. Rasa ta jest rzadko spotykana na wystawach''). Postanowiliśmy zadzwonić podpytać, o badania, jej stan itp. W rozmowie usłyszeliśmy wszystko jest ok, można przyjechać ją obejrzeć. Tak też zrobiliśmy 29.12.2013r. Pojechaliśmy do właścicielki, która wzbudziła ogromne zaufanie. Postanowiliśmy przygarnąć mała na dwa dni, aby sprawdzić czy Jasiu ją polubi. Niestety pierwsze spotkanie nie wyglądało najlepiej, ale z każdą kolejną chwilą docierały się co raz to bardziej ;). Następnego dnia postanowiliśmy sprawdzić stan kotki u weterynarza. Opinia lekarki nas załamała... Mała miała Koci katar, zapalenia spojówek, niedowagę 1950 gram(Gosia miała pół roku), nadżerka, brak szczepienia(książeczka była po czesku i na miejscu nie mogliśmy sprawdzić co tam jest wpisane). Już wtedy wiedzieliśmy, że nie możemy jej oddać tym osobom... Kotkę dostała masę leków, 2 zastrzyki, odrobaczenie i odpchlenie. Na czas naszego wyjazdu zorganizowaliśmy im pełną opiekę. Gosia codziennie dostawała lekarstwa. 11.01.2014r. Wróciliśmy do Polski, a stan Snowshoe poprawił się, ale nie na tyle żebyśmy mogli powiedzieć jest zdrowa. Rozmowa z właścicielką, która stwierdziła, że chcemy ją naciągnąć na leczenie itp... Pojechaliśmy do jej weterynarza, który jak ją zobaczył był w szoku, nie potrafił zrozumieć jak można do takiego stanu doprowadzić kota... Sierść latała w powietrzu, nadal zapalenie spojówek, problemy z apetytem, kocim katarem. Weterynarz zalecił zrobienie specjalnego zastrzyku z kilkoma wirusami. Na dzień dzisiejszy Gosia wygląda niebo lepiej, a razem z Jasiem tworzą piękną parę, bardzo podobne charaktery. Dwa przytulasy, chcące ciągle się bawić. Każdej osobie, która waha się nad zakupem drugiego kota gorąco zachęcamy. Koszta nie są o wiele większe. Tak jak my potrzebujemy drugiej osoby, tak samo koty potrzebują towarzysza ;) Szczególnie jak większą część dnia nie ma nas w domu ;)

PS. Jakby nie patrzeć mamy dwa SNOWSHOE tylko, że jeden jest dachowy ;D 

 
© 2013. Design Mateusz Maruniak - Julia Nessa
Follow my blog with Bloglovin