To już druga stylizacja na moim blogu z wykorzystaniem tej koszuli w kratę, ale tym razem zamiast futerka mam dla Was propozycję z kożuszkiem. Jak dla mnie takie narzutki są genialne. Można wykorzystywać je na wiele sposobów. W przypadku takiej pogody jaka jest teraz, nałożenie jej na kurtkę, płaszczyk czy ramoneskę sprawdzi się w 100 %
Jeśli chodzi o dodatki do stylizacji to dzisiaj postawiłam na camel. Wszelkie odcienie ciepłego beżu, karmelowego czy camelu są na topie już od długiego czasu i tak jak kiedyś nie lubiłam go łączyć z czarnym tak teraz nawet mi się to podoba, dlatego pojawiły się tutaj legginsy, z bardzo dobrego, grubego materiału, praktycznie wyglądające jak spodnie :)
A wracając do narzutek - mamy wiele możliwości, ja mam jeszcze w planach zestawić ją z białą pikowaną sukienką i czarno złotymi dodatkami - co sądzicie ?
A w ramach przypomnień!
Mamy dla was rabat w wysokości 15% na dowolny zakup ze strony DANIEL WELLINGTONwystarczy, że przy zakupie wykorzystacie kod "JULIANESSA"
a także razem z firmą ILLUMINATE zapraszamy wzięcia udziały w konkursie organizowanym na Facebooku:
Cześć! Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was post z zupełnie innej beczki! Dostawałam od Was wiele komentarzy na temat moich włosów, dużo pytań odnośnie pielęgnacji itd. Spięłam się i przygotowałam parę zdjęć i krótki film instruktażowy :)
Jeśli obserwujecie bloga to na pewno znacie jeden fakt o mnie, a jeśli nie to go przypomnę :
Jestem przeogromnym kombinatorem jeśli chodzi o zmiany fryzur. Moje włosy przeszły wiele i w pewnym momencie miałam tragedie na głowie. Jakoś udało mi się je podratować, ale jednocześnie nie obyło się bez farbowania i doczepiania włosów. Używałam wielu kosmetyków polecanych na różnych blogach - ziołowe, bez silikonów itd., ale te raczej jeszcze bardziej przesuszyły moje włosy, a one potrzebowały ekstremalnego nawilżenia no i przede wszystkim dobrego salonu fryzjerskiego. Udało mi się znaleźć bardzo dobry Instytut Urody w Poznaniu. Wybrałam się do GALERII DA VINCIi to był najlepsze miejsce do jakiego mogłam trafić. Zaczęliśmy od farbowania porządna farbą - keratynowa koloryzacja bez amoniaku firmy GKhair. Jest to olejkowa farba stworzona na bazie olejku arganowego i nasion Jojoba oraz wzbogacona o Juvexin, który regeneruję włosy od zewnątrz. To działa! Od jednego farbowania do drugiego ( teraz były to 3 miesiące ) włosy były nadal delikatne w dotyku oraz miały intensywny połysk. Cały ten efekt podtrzymywałam za pomocą kosmetyków, które zostały dobrze dobrane do moich włosów (Loreal Kerastase Reflection)
A teraz mam możliwość przetestowania nowej linii kosmetyków Kevin Murphy Born Again. Więcej o tych kosmetykach możecie poczytać pod kolejnym zdjęciem. Ciekawym plusem maseczki z tej linii jest to, że wcieramy ją w skórę głowy, nie obciążając przy tym reszty włosów. A przecież chcąc zregenerować włosy nie możemy zapominać o skalpie! Jestem dobrej myśli, na pewno super się sprawdzą. Poniżej wklejam parę zdjęć ze stylizacji włosów.
Na początku chciałabym zaznaczyć kim jest KEVIN MURPHY Kevin Murphy jest jednym z najbardziej cenionych i rozchwytywanych stylistów na świecie. Według magazynu “Vogue”to właśnie on stworzył kultowy styl “beach hair”. Kilka słów o preparatach, które ja mam ;) Szampon nawilżający Odżywczy szampon nawilżający do włosów bardzo zniszczonych i chemicznie odwodnionych. Zawiera hydrolizowane białko sojowe i białko pszenicy, które odżywiają i nawilżają włosy, oraz kwasy owocowe. AHA usuwające martwy naskórek. Witamina B5 dodatkowo odżywia i nadaje blask, a melanina działa jak naturalny pigment pomagający zapobiegać wypłukiwaniu koloru. BORN.AGAIN.WASH to połączenie najnowszej technologii i aromaterapii, mieszanka mikrocząsteczek -aminokwasów, protein i lipidów z naturalnymi olejkami eterycznymi. Olejki eteryczne to złożone mikrostruktury, które przenikają przez ściany komórek naskórka do głębszych warstw skóry. Dostarczają one niezbędnych kwasów tłuszczowych i antyoksydantów silnie odbudowujących włosy. Rzeczywista wielkość tych cząsteczek to jeden nanometr, co sprawia, że są niemalże niewyczuwalne. Mikrocząsteczki szybko wnikają głęboko w strukturę uszkodzonych włosów, dając natychmiastowe efekty. Właściwości korzystne: Bez siarczanów, Silnie nawilża, Chroni kolor, Bez parabenów, Regeneruje zniszczone włosy, pH 6.0 - 6.5 Silna kuracja dla włosów i skóry głowy BORN.AGAIN jest głównym produktem linii KEVIN.MURPHY. Jest unikalny, ponieważ zawiera składniki o tak małej strukturze molekularnej, że przenikają do wnętrza włosa natychmiast po nałożeniu. Olejki eteryczne to podstawowe składniki produktów KEVIN.MURPHY. Są wrażliwe na ciepło i światło. Wystawione na działanie promieni słonecznych nabierają swych niezwykłych właściwości energizujących, nawilżających i regenerujących. Zawarte w nich antyoksydanty zapobiegają zniszczeniu włosów i przywracają równowagę włosom i skórze głowy. Antyoksydanty przeciwdziałają powstawaniu wolnych rodników, spowalniając proces utleniania i sprawiając, że BORN.AGAIN jest doskonałym produktem do użycia po koloryzacji. Aminokwasy odbudowują strukturę włosów i działają na zasadzie małych haków do których przyczepiają się witaminy i wilgoć. Właściowści korzystne Bez parabenów, Przeciwdziała wypadaniu włosów, Zapobiega zniszczeniu włosów, Utrwala kolor, Wygładza i nadaje połysk, Bogaty w składniki naturalne, Regeneruje włosy i skórę głowy już na poziomie komórkowym, pH 4.5 - 6.0
A teraz przyszedł czas na pokazanie Wam jak oszukuję wszystkich dookoła :D
Dużo z Was chciało dowiedzieć się jak doczepiam włosy metodą clip in.
Posiadam te, które mają 140 gram i 45 cm (8 klipsów)
Podzieliłam sobie je na dwa zestawy. Z jednych zrobiłam ombre, które miałam jeszcze parę dni temu, a resztę zostawiłam w brązie. I dobrze, bo wiedziałam, że prędzej czy później pozbędę się rozjaśnionych końcówek. Clipsy są bardzo dobrej jakości i z czystym sumieniem mogę polecić je osobom, które chciałyby w szybki i prosty sposób mieć długie włosy :)
Kolorek nieco różni się od moich naturalnych, bo teraz postanowiłam wrócić do bardzo ciemnych i dopiero będę je farbować :) Oczywiście doczepione włosy można farbować, rozjaśniać, prostować i kręcić. Jeśli będzie się odpowiednio o nie dbało to na pewno będą nam długo służyć :)
Prawdopodobnie już niedługo będziemy poszukiwać modelek chętnych na przejście metamorfozy związanej ze swoją fryzurą. Wszystko to będzie oczywiście za darmo w
Mam nadzieję, że post Wam się podobał! Miłego dnia i do zobaczenia w kolejnym wpisie :)
5 listopada 2013
Dzisiaj kolejny post ;)
Po małym szaleństwie związanym z poprzednim postem przyszła pora na coś bardziej eleganckiego.
Tym razem postawiłam na klasyczne połączenie bieli i czerni z delikatnym kolorowym akcentem w postaci naszyjnika. Ubiór zaczęłam od dwukolorowych spodni w czarno-białe wzory. Następnie dobrałam sweter, marynarkę i przyszła pora na dodatki ;)
Tym razem pomyślałam, żeby wykorzystać skórzaną kopertówkę, elegancki zegarek oraz delikatny, kolorowy naszyjnik.
Następnie założyłam skórzane buty i set był gotowy ;) Jak wam się podoba takie połączenie ;)?
Jeżeli zegarek wam się podoba to mamy dla was rabat w wysokości 15% na dowolny zakup ze strony DANIEL WELLINGTONwystarczy, że przy zakupie wykorzystacie kod "JULIANESSA"
a teraz zapraszam was do oglądania zdjęć i życzę miłego wieczoru ;)
Staramy się robić różne stylizacje, na przemian - raz coś eleganckiego, raz sportowego. Czasem zaszalejemy, tak jak dzisiaj :) Mówiąc 'szaleństwo' mam na myśli oczywiście moje odczucie. Dla niektórych z Was nie będzie tu nic nadzwyczajnego i rozumiem to :) Dla mnie akurat kolorowa czapka, szorty do rajstop i plecak w sowy to nie codzienność. W tym wszystkim bardzo zaskoczyło nas miejsce, gdzie wykonywaliśmy zdjęcia. Nie spodziewaliśmy się takiego efektu :D Cytadela w ogóle jest przepełniona świetnymi widokami. W wielu naszych postach była ona w tle i na pewno jeszcze będzie :)
Cześć. Jak się macie w ten szczególny dzień? Pewnie każdy z Was po odwiedzeniu grobów swoich bliskich spędza czas z rodziną i wspomina tych, którzy odeszli. U nas było tak samo. W ten dzień nic nie przygotowywaliśmy na bloga, ale mamy dla Was post, do którego zdjęcia zrobiliśmy już jakiś czas temu. Postawiłam na stonowane kolorki. Klasyka nad klasykami - czerń i jeans :) A jako przełamujący dodatek szpilki nudziaki i filcowa torebka, dla której drugi raz straciłam głowę ( pierwszy raz dla Mateusza :D ) Coś jest w niej urzekającego, a materiał idealnie pasuje na jesień i zimę :)
Poza tym stałam się szczęśliwą posiadaczką zegarka od Daniela Wellingtona. Wybrałam taki, który będzie pasował mi do wszystkiego. Jeśli przypadł ona Wam do gustu to proponuje skorzystać ze zniżki
-15% na dowolny produkt DANIEL WELLINGTON - wystarczy użyć kodu rabatowego "julianessa"
~Pamiętajmy o ludziach, którzy byli nam bliscy, którzy kształtowali nasza świadomość, którzy wychowali nas na mądrych, dorosłych ludzi. Przekazali nam swoja wiedzę, swoje doświadczenie. Ciężko pracowali, aby nam w życiu było lepiej. Tacy ludzie żyją nadal w naszych sercach, w naszej pamięci i dopóki my żyjemy, żyje tez w nas cząstka ich. Dlatego poświećmy im jutro część naszego wolnego czasu, przypomnijmy sobie jacy byli, co lubili, jak się śmiali, a jak płakali <3~
Wszystkie zdjęcia są moją własnością, zabrania się ich wykorzystywania bez uzyskania mojej zgody. Wszelkie pytania proszę kierować na maila julia.klabuhn@gmail.com